Pieczemy tort komunijny

tort komunijny

 

                               
Przepiękny i przepyszny tort komunijny zasługuje również na przepiękne miejsce podczas uroczystości komunijnej. Najlepszym miejscem niewatpliwie będzie wspaniale udekorowany stół komunijny. Chcesz się dowiedzieć jak udekorować pierwszą komunię? Jakie dekoracje powinny znaleźć się na stole komunijnym? Tutaj znajdziesz kilka inspiracji, które pozwolą ci przygotować piękną pierwszą komunię świętą.

Oto nasza ekspertka od wypieków komunijnych – Kasia :)


Na co dzień prowadzi fantastycznego bloga Słodkie Fantazje, na którym znaleźć można wspaniałe przepisy na wszystkie słodkości, jakie tylko sobie wymarzycie. Swoje wpisy uzupełnia przepięknymi zdjęciami.

Oprócz gotowania oraz fotografii kulinarnej zafascynowana jest Włochami – tamtejszą kuchnią, kulturą, krajobrazem, pochłania książki i spędza aktywnie czas na świeżym powietrzu z rodziną.

Co tydzień przygotowuje dla nas najsmaczniejszy i najbardziej wykwintny tort komunijny.

Udanych wypieków!

tort komunijny z figurką

tort komunijny z figurką

SKŁADNIKI

Biszkopt:

    6 jajek

    3/4 szklanki cukru

    1 szklanka mąki pszennej tortowej*

    1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

Poncz:

    syrop odlany z 1 puszki ananasów

Krem:

    500 g serka mascarpone

    500 ml śmietanki kremówki

    puszka ananasów

    3-4 łyżki cukru pudru do smaku

Dodatkowo:  figurka komunijna taka jak >>tutaj<<

Tort ananasowy z figurką komunijną

Biszkopt:

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania, gdy piana jest już sztywna, stopniowo (po 1-2 łyżki) dodawać cukier, cały czas ubijając do wyczerpania cukru (ubita piana powinna być sztywna i lśniąca). Następnie dodawać kolejno żółtka, po każdym ubijając około 30 sekund.

Mąki wymieszać, przesiać do puszystej masy jajeczne, delikatnie wmieszać do ciasta drewnianą łyżką.

Dno tortownicy o średnicy 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków tortownicy niczym nie wykładać i nie smarować. Do formy wlać ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 40 minut (do suchego patyczka).

Biszkopt pozostawić w uchylonym piekarniku do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Wyjąć z formy (boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie wystudzony). Biszkopt podzielić ostrym nożem na 3 blaty.

Syrop z ananasów odlać do kubka

Krem:

Połowę ananasów zblendować na mus. Resztę drobno posiekać.

Serek i śmietankę ubić razem na puszystą, sztywną masę, Dodać cukier puder, ponownie zmiksować. Odłożyć 1/3 kremu do drugiej miski, odstawić na chwilę do lodówki. Do reszty kremu dodać mus z ananasów (można dodać połowę musu i po wymieszaniu ocenić gęstość kremu, jeśli nadal będzie mocno sztywny dodać resztę musu). Dodać posiekanego ananasa, wymieszać.

Całość:

Dolny blat ułożyć na paterze, dość obficie naponczować syropem, na wierzch wyłożyć połowę kremu i równomiernie rozsmarować, wygładzić szpatułką cukierniczą lub łopatką. Wyłożyć następny blat, naponczować, wyłożyć resztę kremu, wierzch wygładzić. Przykryć ostatnim blatem, naponczować.

Na wierzch i boki tortu wyłożyć krem, równomiernie rozsmarować i wygładzić. Boki tortu ozdobić grzebieniem cukierniczym w poziome pasy. Na górze zrobić dekoracyjne rozetki lub inaczej udekorować wg uznania. Ustawić figurkę komunijna i zrobić roztopioną czekoladą napis.

Smacznego :)

Wydrukuj ten przepis >>

Składniki:

Biszkopt:

• 10 jajek

• 1,5 szklanki cukru

• 1,5 szklanki mąki pszennej tortowej*

• 2/3 szklanki kakao

Poncz:

• 1,5 szklanki cukru

• 2,5 szklanki wody

• esencja rumowa lub arakowa

• 1 kieliszek spirytusu

• 1/3 szklanki soku z cytryny

Do przełożenia:

• 400 g powideł śliwkowych lub konfitury, np. morelowej

• 1,2 l śmietanki kremówki

• ½ szklanki cukru pudru (mniej lub więcej, zgodnie z tym jak słodki smak bitej śmietany lubimy)

Polewa czekoladowa

• 200 g gorzkiej czekolady

• 2-3 łyżki masła

• 200 ml śmietany kremówki

 

Tabliczka czekoladowa z napisem Pierwsza Komunia Święta - >>kupisz tutaj<<

WUZETKA - pyszne ciasto na przyjęcie komunijne

 Przygotowanie:
 Biszkopt:
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania, gdy piana jest już sztywna, stopniowo (po 1-2 łyżki) dodawać cukier, cały czas ubijając do wyczerpania cukru (ubita piana powinna być sztywna i lśniąca). Następnie dodawać kolejno żółtka, po każdym ubijając około 30 sekund.
Mąkę i kakao wymieszać, przesiać do puszystej masy jajecznej, delikatnie wmieszać do ciasta drewnianą łyżką.
Dno prostokątnej tortownicy o wym. 36 x 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia (można użyć prostokątnej formy, wtedy trzeba ją nasmarować masłem i wyłożyć całą papierem do pieczenia). Boków tortownicy niczym nie wykładać i nie smarować. Do formy wlać ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 40 minut (do suchego patyczka).
Biszkopt pozostawić w uchylonym piekarniku do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Wyjąć z formy (boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie wystudzony). Biszkopt podzielić ostrym nożem na 2 blaty.

Poncz:
Wodę zagotować z cukrem,  zestawić z ognia. Wystudzić. Doprawić spirytusem, aromatem rumowym/arakowym i sokiem z cytryny.
Polewa:
Czekoladę razem z masłem i śmietanką rozpuścić w kąpieli wodnej. W tym celu śmietankę i posiekaną na małe kawałki czekoladę przełożyć do metalowej miski, naczynie ustawić na garnku z gotującą się/parującą wodą - wodę gotować na wolnym ogniu. Miska nie powinna dotykać wody, a jedynie opierać się na brzegach garnka. Zarówno woda jak i para nie mogą dostać się do miski z czekoladą, bo czekolada zgęstnieje. Czekoladę mieszać od czasu do czasu, gdy zacznie się rozpuszczać dodać miękkie masło, wymieszać, zestawiać z ognia, gdy cała czekolada będzie rozpuszczona, a polewa będzie jednolita, gładka i błyszcząca.

Nasączenie i przełożenie:
Dolny blat nasączyć przygotowanym ponczem. Rozsmarować na nim przetarte przez sito powidła.
Śmietankę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder, wymieszać.

Całość:
Bitą śmietanę rozsmarować na dolnym blacie, na wierzchu położyc drugi blat.  Górny blat naponczować, rozsmarować na nim reszte powideł, a następnie wylać i rozprowadzić polewę czekoladową* (jeśli polewa w międzyczasie zgęstniała, ponwnie chwilę podgrzewamy ją na garnku z gotujacą się wodą). Gdy polewa nieco zastygnie (najlepiej w tym celu postawic ciasto na kwadrans w chłodne miejsce, ale nie do lodówki, bo polewa zmatowieje) kroimy ciasto na porcje. Na każdym kawałku robimy kleks z bitej śmietany.
Smacznego :)
*Jeśli nie chcecie by polewa pobrudziła Wam boki ciasta, można wylewajac ją z miski drugą ręką trzymać przy boku ciasta tackę cukierniczą lub szeroki nóż etc, po ktróym polewa będzie spływać na papier/blat zamiast na boki ciasta.

Wydrukuj ten przepis >>

tort komunijny lalka

Składniki:


Krem:*

    800 ml śmietanki kremówki, płynnej

    400 g białej czekolady, dobrej jakości

    3 łyżki kawy rozpuszczalnej, cappuccino lub kawy zbożowej

    opcjonalnie 4 śmietan-fixy (ja nie dodaję)

Biszkopt:

    12 jajek

    1 szklanka i 2 łyżki cukru (ok. 230 g)

    1 i 2/3 szklanki mąki pszennej tortowej

    200 g orzechów laskowych, zmielonych

    1,5 łyżeczki pasty z wanilii (można zastąpić ekstraktem z wanilii)

    1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (można pominąć, biszkopt ładnie wyrośnie też bez proszku)

    szczypta soli

Poncz:

    350 ml osłodzonej herbaty

    syrop waniliowy (można zastąpić ekstraktem lub pasta z wanilii)

Do przełożenia:

    400 g konfitury z malin

Krem maślany:

    200 g miękkiego masła

    300 g cukru pudru

    1-2 łyżki lekko ciepłej wody

    kilka kropel aromatu waniliowego, cytrynowego lub migdałowego

Dekoracja:

    1 kg białego lukru plastycznego

    kwiatki cukrowe różnej wielkości, motylki cukrowe, perełki, etc. wg uznania

Lukier królewski:

    1 szklanka cukru pudru

    białko z niedużego jajka (będzie nam potrzebne tylko część białka)

*Do przygotowania przynajmniej kilka godzin wcześniej (jeśli będziemy go chłodzić w zamrażalniku) lub kilkanaście, jeśli będziemy chłodzić w lodówce

TORT KOMUNIJNY LALKA

- orzechowo-kawowy

Krem:**

Czekoladę drobno posiekać. Podgrzać śmietankę do momentu aż zacznie wrzeć, zdjąć z ognia. Do gorącej śmietanki dodać czekoladę i pozostawić na kilka minut, by dobrze się rozpuściła. Po kilku minutach dokładnie wymieszać. Jeśli cała czekolada się nie rozpuściła, garnek ze śmietanką wstawić na mały ogień i mieszając rozpuścić dokładnie bryłki czekolady. Śmietankę wystudzić, wstawić do lodówki na cala noc, żeby mocno się schłodziła.
**Masę czekoladową zamiast w lodówce można schłodzić w zamrażalniku, wtedy wystarczy 2-3 godziny (tą metodą można więc przygotować krem tego samego dnia).

Biszkopt:
Białka oddzielić od żółtek, ubić mikserem na bardzo sztywną pianę. Pod koniec ubijania, gdy piana jest już sztywna, stopniowo (po 1-2 łyżki) dodawać cukier, cały czas ubijając do wyczerpania cukru (ubita piana powinna być sztywna i lśniąca). Następnie dodawać kolejno żółtka, po każdym ubijając około 30 sekund (aż dobrze się połączy z reszta masy).
Mąkę i wymieszać ze zmielonymi orzechami i proszkiem do pieczenia, przesiać do puszystej masy jajecznej, delikatnie wmieszać do ciasta drewnianą łyżką lub silikonową szpatułką.
Wysoką stalową/metalową miskę*** o średnicy dna (dół sukni) 22 cm nasmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Do misy wlać ciasto. Piec w temperaturze 160 -170 °C około 60 minut lub ciut dłużej (do suchego patyczka).
Biszkopt pozostawić w uchylonym piekarniku do przestudzenia. Po około 20-30 minutach wyjąć z piekarnika, nad kratką do studzenia odwrócić miskę do góry dnem – biszkopt powinien sam wyskoczyć z formy. Wystudzić na kratce.
Wystudzony biszkopt podzielić na 5 jednakowej grubości blatów.

Poncz:
Herbatę wystudzić, dodać syrop waniliowy lub 1 łyżeczkę pasty z wanilii/ekstraktu waniliowego, ewentualnie cukier do smaku, wymieszać.

Do przełożenia:
Konfiturę podgrzać, przetrzeć przez sito.
Krem maślany do pokrycia tortu z zewnątrz:
Za pomocą miksera (końcówka do ubijania) utrzeć masło z cukrem pudrem na puszysty biały krem, pod koniec ucierania dodać wodę i aromat, ucierać jeszcze około 1-2 minut aż krem stanie się jeszcze bardziej puszysty.
Całość:
Mocno schłodzoną masę czekoladowo-śmietanową ubić na sztywny krem, jeśli chcemy dodać śmietan-fixy to robimy to na początku ubijania.
Dolny (największy) blat ułożyć na podstawce do tortu przykrytej papierem do wypieków. Naponczować, rozsmarować konfiturę z malin, wyłożyć krem czekoladowo-kawowy (na około 1-1,5 cm grubości), wierzch wyrównać, przykryć kolejnym blatem i postępować tak do wyczerpania składników. Górnego blatu, który przykrywa tort nie ponczować ani nie smarować kremem śmietanowym (ostatnia warstwa tego krem powinna pójść na 4 blat).
Cały tort z zewnątrz pokryć niezbyt gruba warstwą kremu maślanego, równomiernie rozsmarować, najlepiej to robić dużą szpatułką cukierniczą, packa, albo po prostu dłonią. Tort wstawić na chwilę do lodówki, po około 5-10 minutach wyjąć (krem maślany powinien nieco stężeć), packą/szpatułą wygładzić ładnie krem. Delikatnie wyjąć papier znajdujący się pod tortem, nie będzie nam już potrzebny, a po nałożeniu masy cukrowej usuniecie papieru będzie znacznie trudniejsze, wiec lepiej zrobić to na tym etapie.

Masa cukrowa (lukier plastyczny):
Blat na którym będziemy wałkować masę dokładnie oczyścić, powierzchnia musi być idealnie gładka, natłuścić lekko olejem, żeby masa podczas wałkowania nam się nie przyklejała.
Masę rozwałkować na duży okrągły placek o grubości ok. 2 mm. Nie może być zbyt cienka, bo podczas przenoszenia na tort może nam się przerwać. Rozwałkowaną delikatnie nakładamy na wałek i potrząsając lekko wałkiem przesuwamy masę, tak, aby zwisała na wałku. Przenosimy masę na wałku nad tort i układamy tak by cały tory został pokryty masą, a dół masy zwisał poza tort układając się jak sukienka. Lekko dociskamy masę z każdej strony, możemy delikatnie zrobić marszczenia i falbanki uważając, żeby nie uszkodzić masy paznokciami lub jej nie przerwać. Ewentualne dziurki lub rysy można później zakleić i wygładzić klejem cukrowym, dzięki czemu w efekcie nie widać uszkodzeń (jeśli oczywiście nie są bardzo duże). Zbędny lukier, wystający poza podkładkę, odcinamy (przyda się nam do zakrycia wgłębienia po wkładaniu lalki i ewentualnie na gorset dla lalki, jeśli macie lalkę rozebraną).
Na samej górze, na środku wycinamy w lukrze małe kółko , zdejmujemy masę i łyżeczką robimy małe zagłębienie wyjmując jedną warstwę biszkopta. Lalkę owijamy szczelnie w folię spożywczą do wysokości pasa (ja używałam lalki ubranej a biała wąską suknię, wiec owijałam w sukni).  Lalkę wkładamy delikatnie w zagłębienie i dopychamy, żeby weszła do samego spodu. Pozostałą masę rozwałkować na niezbyt szeroki pas (ok 2-3 cm szerokości i ok 12 cm długości), odłożyć na chwilę na bok (będzie nam potrzebna do ukrycia wgłębienia wokół lalki.

Klej cukrowy (lukier królewski)
Cukier puder utrzeć za pomocą drewnianej łyżki z odrobiną białka, dodajemy białko stopniowo łyżeczka po łyżeczce do momentu aż cukier nie kruszy się i ma konsystencje gęstego kleju (po nałożeniu kropli na blat nie rozlewa się na boki, jest stały).
Odłożony na bok pas lukru posmarować z jednej strony klejem cugowym, obłożyć nim lalkę na wysokości bioder i pasa, żeby ukryć wgłębienie. Lekko docisnąć, żeby dobrze się przykleiło. Miejsca łączeń ukryć naklejając tam ozdoby (kwiatki, motylki, perełki etc. – w tym celu każdą ozdobę smarujemy odrobina kleju i przyklejamy w miejscu łączenia, i tak do zakrycia całości, jeden obok drugiego). Jeśli używamy gołej lalki z reszty lukru plastycznego robimy jej gorset, smarujemy z jednej strony klejem cukrowym i przyklejamy do lalki i reszty sukni. Łączeni zakrywamy, tak jak to robiliśmy przy dole sukni. Na cała suknie nanosimy ozdoby, każda dokładnie przyklejając, Jeśli klej zaczyna nam gęstnieć, dodajemy odrobinkę białka (102 krople i ponownie rozcieramy łyżką/widelcem). Gdy cała suknia pokryta jest ozdobami i klej nie jest już nam potrzebny, dodajemy do niego odrobinę białka (ze 2 krople), tak, żeby konsystencja nadal była zwarta, ale by był ciut luźniejszy, przekładamy do worka cukierniczego, odcinamy końcówkę tak, żeby powstała mała dziurka i wyciskając lukier robimy falbankę/stębnowanie na dole sukni i inne dekoracje, esy floresy, różyczki, etc.
Wstawiamy do lodówki. Przed podaniem wyjmujemy minimum pół godziny wcześniej, żeby krem maślany nieco zmiękł.
Smacznego :)
*** używałam stalowej misy od robota kuchennego

Wydrukuj ten przepis >>

tort komunijny księga

Składniki:

Krem czekoladowy (do wcześniejszego przygotowania):

    1200 ml śmietanki kremówki

    500 g gorzkiej lub deserowej czekolady (zawartość kakao nie powinna być większa niż 70 proc. bo krem może się okazać zbyt wytrawny dla dzieci i trzeba będzie go dosładzać)

Biszkopt:

    9 dużych jajek

    1 i 1/8 szklanki cukru

    1 i 1/2 szklanka mąki pszennej tortowej*

    nieco mniej niż połowa szklanki mąki ziemniaczanej (3/8 szklanki)

Poncz:

    400 ml mocnej herbaty,

    1-2 łyżki cukru

    1 łyżka soku z cytryny

    kilka kropel ulubionego aromatu (waniliowy, rumowy, arakowy, migdałowy, etc)

Dodatkowo do przełożenia:

    400 g konfitury wiśniowej lub malinowej

Krem do dekoracji:

    1000 g serka mascarpone

    400 ml śmietanki kremówki

    ok. 4 łyżek cukru pudru (mniej lub więcej w zależności od upodobań smakowych)

    odrobina ulubionego aromatu, który nie będzie „się gryzł” z aromatem dodanym w ponczu


Dodatkowo:

    opłatek na tort komunijny "KSIĘGA" > taki jak TUTAJ<<

TORT KOMUNIJNY MALINOWO-CZEKOLADOWY "KSIĘGA" z opłatkiem komunijnym

Krem czekoladowy (dzień wcześniej):*
Czekoladę drobno posiekać. Podgrzać śmietankę do momentu aż zacznie wrzeć, zdjąć z ognia. Do gorącej śmietanki dodać czekoladę i pozostawić na kilka minut, by dobrze się rozpuściła. Po kilku minutach dokładnie wymieszać. Jeśli cała czekolada się nie rozpuściła, garnek ze śmietanką wstawić na mały ogień i mieszając rozpuścić dokładnie bryłki czekolady. Śmietankę wystudzić, wstawić do lodówki na cala noc, żeby mocno się schłodziła. Gotową, mocno schłodzoną czekoladę ubić na sztywny, puszysty krem, ponownie wstawić do lodówki/

*Masę czekoladową zamiast w lodówce można schłodzić w zamrażalniku, wtedy wystarczy kilka godzin (tą metodą można więc przygotować krem tego samego dnia).

Biszkopt:
Cukier i obie mąki podzielić na trzy równe części.  Jajka podzielić po 3 sztuki.
Trzy białka wbić do miski (żółtka odlewamy do kubeczka). Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania, gdy piana jest już sztywna, stopniowo (po 1-2 łyżki) dodawać 1/3 cukru, cały czas ubijając do wyczerpania cukru (ubita piana powinna być sztywna i lśniąca). Następnie dodawać kolejno żółtka (te trzy odlane do kubeczka), po każdym ubijając około 30 sekund.
Jedną porcje mąki pszennej  wymieszać z jedną porcją mąki ziemniaczanej. Przesiać do puszystej masy jajecznej, delikatnie wmieszać do ciasta drewnianą łyżką.
Dno prostokątnej tortownicy o wymiarach ok. 37 x 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków tortownicy niczym nie wykładać i nie smarować. Do formy wlać ciasto przeznaczone na pierwszy blat. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 15-20- minut (do suchego patyczka, uważać, żeby biszkopt się nie spiekł).
Biszkopt po upieczeniu zostawiamy na ok. 10-15 minut w wyłączonym piekarniku z uchylonymi drzwiczkami, po tym czasie ponownie nastawiamy piekarnik.  Przestudzony blat wyjąć z formy, ostrym nożem oddzielając boki biszkopta od formy.
Powyższe czynności powtarzamy jeszcze dwukrotnie, ponieważ potrzebujemy trzy blaty.
Można tez upiec jeden biszkopt i przeciąć go na trzy blaty, wtedy biszkopt pieczemy ok. 40 minut.
Poncz:
Herbatę wystudzić, dodać sok z cytryny i ulubiony aromat, wymieszać.
Konfitura:
Konfiturę podgrzać, przetrzeć przez sito.
Całość:
Dolny blat ułożyć na podkładce/dużym prostokątnym talerzu lub paterze, naponczować, na wierzch wyłożyć połowę konfitury, równomiernie rozsmarować, następnie wyłożyć połowę kremu czekoladowego, wierzch wygładzić szpatułką cukierniczą lub łopatką. Wyłożyć następny blat, naponczować go resztą ponczu, wyłożyć konfiturę i resztę kremu, wierzch wygładzić. Wyłożyć górny blat (tego już nie ponczujemy).

Dekoracja:
Serek mascarpone przełożyć do dużej miski, dodać śmietankę kremówkę i ubijać aż masa będzie sztywna i bardzo gęsta. Dodać cukier puder, aromat, wymieszać na wolniejszych obrotach.
Na górnym blacie biszkoptowym zaznaczyć połowę (można to zrobić flamastrem, nożem, nitką, czym Wam wygodnie. Z obu stron wyżłobić wgłębienie, tak by biszkopt miał na środku lekko wklęsły dołeczek jak książka (widać na szkicu i obrazku**). Na wierzchu i bokach tortu rozprowadzić krem, wygładzić szpatułką. Na wierzchu ułożyć krem w ten sposób by wyeksponować wyższe fale (stronnice książki)  jak na obrazku). Nakładamy więc ciut więcej kremu na wypukłe fale, a mniej na środku, tam gdzie biszkopt ma wgłębienie i brzegach.
Wygładzone boki ozdobić grzebieniem cukierniczym lub zwykłym widelcem zaznaczając na kremie poziomie kreski imitujące stronnice książki (paski widoczne na zdjęciu). Na wygładzony wierzch ułożyć prostokątny opłatek A4, dokładnie dociskając go do wgłębienia i wypukłości na wierzchu.
Boczne brzegi księgi udekorować rozetkami w kształcie ślimaków (używam tylki cukierniczej  w kształcie dużej gwiazdki – 1M Wilton), dół i górę księgi ozdobić tę samą końcówką robiąc fale. środek zaznaczyć prosta pionową linią lub inaczej wg uznania.
I gotowe.  Prawda, że prosto? :)
Smacznego :)

Wydrukuj ten przepis >>

tort komunijny

Składniki:

Biszkopt:

    6 jajek

    3/4 szklanki cukru

    3/4 szklanka mąki pszennej tortowej

    1/3 szklanki kakao

Krem miodowy:

    500 g serka mascarpone

    200 ml śmietanki kremówki

    6 łyżek miodu wielokwiatowego (można dodać mniej lub więcej w zależności od rpeferencji smakowych)

    skórka starta z 1 wyszorowanej i sparzonej cytryny

Poncz:

    250 ml mocnej herbaty, dość mocno osłodzonej

    1 łyżka soku z cytryny

    kilka kropel  aromatu rumowego

    opcjonalnie 1 mały kieliszek rumu

Krem maślany na bazie bezy szwajcarskiej:

    8 białek, z dość dużych jajek

    szczypta soli

    375 g cukru

    600 g miękkiego masła (powinno poleżeć przynajmniej dzień w temperaturze pokojowej)

    ½ łyżeczki past z wanilii, można zastąpić ekstraktem lub aromatem np. rumowym

Dodatkowo:

    opłatek na tort komunijny > taki jak TUTAJ

TORT KOMUNIJNY MIODOWY z opłatkiem komunijnym

Biszkopt:

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania, gdy piana jest już sztywna, stopniowo (po 1-2 łyżki) dodawać cukier, cały czas ubijając do wyczerpania cukru (ubita piana powinna być sztywna i lśniąca). Następnie dodawać kolejno żółtka, po każdym ubijając około 30 sekund.

Mąkę i kakao wymieszać, przesiać do puszystej masy jajecznej, delikatnie wmieszać do ciasta drewnianą łyżką.

Dno tortownicy o średnicy 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków tortownicy niczym nie wykładać i nie smarować. Do formy wlać ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 40 minut (do suchego patyczka).

Biszkopt pozostawić w uchylonym piekarniku do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Wyjąć z formy (boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie wystudzony). Biszkopt podzielić ostrym nożem na 3-4 blaty.

Krem:
Serek i śmietankę zmiksować razem na sztywny krem. Dodać miód i skórkę cytrynową, wymieszać. Odstawić do lodówki. 
Poncz:
Herbatę wystudzić, dodać sok z cytryny i aromat rumowy, ewentualnie odrobinę alkoholu, wymieszać.

Całość:
Dolny blat ułożyć na paterze, dość obficie naponczować, na wierzch wyłożyć połowę kremu i równomiernie rozsmarować, wygładzić szpatułką cukierniczą lub łopatką. Wyłożyć następny blat, naponczować, wyłożyć resztę kremu, wierzch wygładzić. Przykryć ostatnim blatem, naponczować, odstawić do lodówki.

Krem maślany:
W rondlu zagrzać wodę. Białka wbić do metalowej miski (może być misa miksera), dodać szczyptę soli i cukier. Miskę ustawić na garnku, tak by opierała się na ściankach garnka i cały czas podgrzewając wodę, mieszać trzepaczką/ubijakiem białka, do momentu aż cukier całkowicie się rozpuści i nie będą wyczuwalne kryształki cukru (najlepiej sprawdzić palcami). Ogień nie powinien być zbyt duży, żeby białka nie zrobiły się zbyt gorące, jeśli jednak tak się stanie, wystarczy je na chwilę zestawić z garnka..

Białka przelać do misy miksera (jeśli mieszaliście je w zwykłej misce) ubić końcówką do ubijania bardzo dokładnie na sztywną, bardzo gęsta pianę (po nałożeniu na palce nie powinna zmieniać kształtu i powinna stać na sztorc). Ubijanie trwa około 10-15 minut, po ubiciu masa bezowa powinna być zupełnie zimna.

Zdjąć końcówkę do ubijania i założyć końcówkę mieszającą. Włączyć mieszanie i stopniowo, kawałeczek po kawałeczku dodawać miękkie masło, jak na tym filmiku (tu macie cały etap przygotowania krok po kroku). Po chwili masa będzie nieco rzadsza (może nawet wyglądać na zwarzoną), ale wraz z dodawanym masłem będzie gęstnieć i zmieniać się w puszysty krem. Gdy krem jest już sztywny dodać ekstrakt z wanilii lub aromat, zmiksować.

Dekorowanie:
Wierzch i boki tortu posmarować cienką warstwą maślanego kremu, wygładzić szpatułką.
Krem przełożyć do worka cukierniczego z końcówką w kształcie ostrej łezki lub dużego płatka (Wilton 104 lub Wilton 123). Trzymając worek cukierniczy tak, by osty koniec tylki był bliżej nas, a zaokrąglony bliżej tortu wyciskamy od dołu do góry falbanki jedna po drugiej. Po obłożeniu boków kremem powinno nam zostać jeszcze odrobinę kremu na górną falbankę przy krawędzi.
Na wierzchu kładziemy opłatek, delikatnie dociskamy. Brzegi tortu dekorujemy falbanką poziomą wzdłuż krawędzi opłatka.
Gotowy tort wstawiamy do lodówki. Przed konsumpcją wyjmujemy na około 30 minut wcześniej, by krem maślany nieco zmiękł.

Smacznego :)

Wydrukuj ten przepis >>

tort komunijny raffaello

Składniki:

Biszkopt:

  • 6 jajek

  • 2/3 szklanki cukru

  • 1/3 szklanki mąki pszennej tortowej

  • 1/3 szklanki drobno zmielonych migdałów (u mnie bez skórki)

  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej


Krem raffaello:

  • 600 ml śmietany kremówki

  • 400 g białej czekolady dobrej jakości

  • 100-150 g wiórków kokosowych

  • 10-20 ml likieru kokosowego


Poncz:

  • ½ szklanki gorącej wody

  • 50 ml likieru kokosowego

  • 2-3 łyżki cukru


Dodatkowo:

  • 150-200 g śmietanki kremówki

  • 2 łyżki cukru pudru

  • 400 g malin

  • 300 g białej czekolady

TORT RAFFAELLO

Biszkopt:
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, cały czas ubijając (ubita piana powinna być sztywna i lśniąca). Następnie dodawać kolejno żółtka, po każdym ubijając około 30 sekund. Mąki i migdały wymieszać, przesiać, delikatnie wmieszać do ciasta drewnianą łyżką.
Dno tortownicy o średnicy 22-24 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków tortownicy niczym nie wykładać i nie smarować. Do formy wlać ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 40 minut (do suchego patyczka).
Biszkopt pozostawić w uchylonym piekarniku do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Wyjąć z formy (boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie wystudzony). Biszkopt przekroić na 3 blaty.

Krem:

Czekoladę połamać i przełożyć do rondla z grubym dnem, dodać kremówkę, podgrzewać do rozpuszczenia czekolady, od czasy do czasu mieszając, nie gotować. Zostawić na kilka godzin do mocnego schłodzenia, najlepiej na całą noc (dzięki temu masa będzie sztywna i pięknie się ubije).
Schłodzoną masę śmietanowo-czekoladową ubić na sztywno. Dodać wiórki kokosowe i likier, delikatnie wymieszać.

Poncz:

Składniki ponczu wymieszać do rozpuszczenia się cukru.

Całość:

Dolny blat biszkoptowy ułożyć na paterze, nasączyć ponczem. Wyłożyć na niego ½ kremu raffaello. Przykryć drugim blatem, który również należy nasączyć. Wyłożyć resztę kremu. Przykryć ostatnim blatem, lekko docisnąć. Całość posmarować ubitą śmietanką. Na wierzch wyłożyć maliny. Odstawić do lodówki.
Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Rozsmarować na pergaminie w pasek o szerokości odpowiadającej wysokości tortu i długości obwodu tortu. Wystudzić i pozostawić do lekkiego zastygnięcia. Jeszcze nie do końca zastygłą czekoladą (musi być na tyle miękka, żeby można ją było owinąć wokół tortu) obłożyć boki tortu (razem z pergaminem. Czekoladowe boki powinny być wysokości tortu lub 1-1,5 cm wyższe, tak żeby czekolada kończyła się na równi z malinami. Wstawić na ok 1-2 godziny do lodówki. Gdy czekolada zastygnie, delikatnie oddzielić od niej pergamin, tort wstawić jeszcze na kilka godzin do lodówki.

Wydrukuj ten przepis >>

Składniki:

Płatki róży (do przygotowania na 1-2 dni wcześniej)

  • ok. 90 płatków róży, niczym nienawożonej i niepryskanej  (użyłam 4 dość dużych róż)

  • 2 białka

  • ok. 100 g cukru (może się okazać, że będzie potrzeba odrobinę więcej)

  • mały pędzelek z miękkim włosiem 

Biszkopt:

  • 6 jajek

  • 3/4 szklanki cukru

  • 1 szklanka mąki pszennej tortowej*

  • 1/4 szklanki kakao

Krem:

  • 750 g serka mascarpone

  • 300 ml śmietanki kremówki

  • ok. 3 łyżek cukru pudru

  • 2 łyżki wody różanej

  • odrobina różowego barwnika w żelu, można pominąć

Poncz:

  • 300 ml przegotowanej ciepłej wody lub herbaty

  • 2 łyżki cukru

  • opcjonalnie odrobina syropu z róży (dodawałam)

  • opcjonalnie 1 mały kieliszek wódki lub innego alkoholu

Dodatkowo:

  • 300 g konfitury z owoców róży (można zastąpić konfiturą z płatków róży, w ostateczności marmoladą)

*najlepiej użyć róży ze sprawdzonego źródła, z własnej szklarni lub własnego ogródka (jeśli jednak użyjecie róży z kwiaciarni to potraktujcie ja tylko jako niezjadliwą ozdobę, którą zdejmujemy przed konsumpcją)

** jeśli zastępujecie marmoladą, poszukajcie takiej, która jest faktycznie ma w składzie różę , a nie 1-2%  koncentratu róży ;)

TORT RÓŻANY

Płatki róży:

Odrywamy kwiaty od łodyżek. Zanurzamy każdy kwiatek w wodzie, dokładnie przekręcamy kilka razy, aby wypłukać kwiatek, a następnie otrzepujemy go z wody. Róże odkładamy na bok i pozostawiamy aż obeschną z wody.

Gdy róże przeschną delikatnie oddzielamy płatki, jeśli okaże się, że wewnętrzne płatki są jeszcze wilgotne odkładamy je na chwilę, by wyschły.

Białka ubijamy  do momentu aż uzyskamy delikatną pianę (dość miękką, nie tworzącą jeszcze stożków). Do drugiej miski wsypujemy cukier. 

Pędzelek zanurzamy w białku i malujemy nim najpierw spodnia część płatka, a następnie górna część, delikatnymi pociągnięciami pędzelka, by nie uszkodzić płatka (nie nakładamy zbyt grubej warstwy białka, bo będzie długo schło), następnie smarujemy białkiem górą część i krawędzie (można ułożyć sobie płatek na dłoni lub trzymać go delikatnie za krawędź). 

Trzymając płatek nad miseczką z cukrem bierzemy w place szczyptę cukru i posypujemy nim roślinkę. Ważne, żeby warstwa cukru miała na całym płatku jednakową grubość, żeby nie powstały grudki (dlatego nie zanurzamy płatka w cukrze). Gotowy odkładamy na papier do wypieków.

Identycznie postępujemy z każdym płatkiem. Pozostawiamy je na minimum jeden dzień do wyschnięcia (gotowe płatki stwardnieją i nabiorą kruchości). 

Biszkopt:

Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania, gdy piana jest już sztywna, stopniowo (po 1-2 łyżki) dodajemy cukier, cały czas ubijając do wyczerpania cukru (ubita piana powinna być sztywna i lśniąca). Następnie dodajemy kolejno żółtka, po każdym ubijając około 30 sekund.

Mąkę mieszamy z kakao, przesiewamy do puszystej masy jajecznej, delikatnie mieszamy drewnianą łyżką.

Dno tortownicy o średnicy 21-22 cm wykładamy papierem do pieczenia. Boków tortownicy niczym nie wykładamy i nie natłuszczamy. Ciasto przelewamy do formy, pieczemy w temperaturze 160 - 170ºC około 40 minut (do suchego patyczka).

Biszkopt pozostawiamy w uchylonym piekarniku do ostygnięcia. Całkowicie studzimy. Gdy jest już wystudzony wyjmujemy formy (boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie wystudzony). Biszkopt dzielimy ostrym nożem na 3 blaty.

Poncz:

W gorącej wodzie lub herbacie rozpuszczamy cukier, dodajemy odrobinę syropu z róży (do smaku) i ewentualnie alkohol. Mieszamy, odstawiamy do wystudzenia.

Krem:

Serek i śmietankę zmiksujemy razem na sztywny krem. Dodajemy cukier puder, wodę różaną i odrobinę barwnika, krótko miksujemy do połączeni się składników z masą. Odstawiamy do lodówki.

Całość:

Dolny blat układamy na paterze, dość mocno ponczujemy, na wierzch wykładamy połowę konfitury, równomiernie rozsmarowujemy, wykładamy 1/3 kremu, równomiernie rozprowadzamy i wygładzamy szpatułką cukierniczą lub łopatką. Wykładamy następny blat, ponczujemy, wykładamy resztę konfitury i połowę pozostałego krem, wierzch wygładzamy. Przykrywamy ostatnim blatem, ponczujemy, na boki i wierzch tortu wykładamy resztę kremu, wygładzamy.

Odstawiamy do schłodzenia.

Skrystalizowane kwiaty nie lubią zbyt długiego przebywania w lodówce, dlatego najlepiej ozdobić nimi tort tuż przed podaniem lub na kila godzin przed, bo czym dłużej będą przebywać w lodówce tym bardziej białko będzie wilgotnieć i płatki będą stawały się mniej kruche, a bardziej ciągnące (podobnie jak beza). Schłodzony tort wyjmujemy z lodówki wierzch i boki tortu dekorujemy płatkami (po prostu układamy je na wierzchu, a do boków przyczepiamy, bardzo ładnie trzymają się kremu).

Wydrukuj ten przepis >>

tort komunijny

Składniki:



Biszkopt:

  • 7 jajek

  • 1 szklanka mąki pszennej tortowej

  • ¾ szklanki cukru

  • 12 dag zmielonych orzechów laskowych

  • 16 g cukru waniliowego domowego lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

  • szczypta soli


Poncz:

  • 1 szklanka wody

  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

  • 1/3 szklanki cukru lub więcej wg upodobań smakowych

  • 1 kieliszek (25-50 ml) spirytusu lub wódki/rumu


Krem z białej czekolady:

  • 400 ml śmietany kremówki

  • 400 g białej czekolady

  • 1 łyżeczka ekstraktu z pomarańczy (można zastąpić aromatem pomarańczowym)

Dodatkowo do kremu z białej czekolady:

  • 100 posiekanych orzechów laskowych, wcześniej skarmelizowanych* (można uzyć gotowych karmelizowanych orzechów)

  • 2 łyżki brązowego cukru

Krem z czekolady mlecznej i deserowej:

  • 600 ml śmietanki kremówki

  • 200 g czekolady mlecznej

  • 200 g czekolady deserowej lub półgorzkiej

  • 3 łyżki kremu nugatowego

  • 100-150 g zmielonych orzechów arachidowych lub laskowych (można zastąpić pastą orzechową)

  • kilka łyżek posiekanych prażynek kukurydzianych (można pominąć)


Dodatkowo do dekoracji:

  • 200 g posiekanych orzechów laskowych lub gotowego krokantu

  • opcjonalnie praliny na wierzch tortu

TORT PRALINOWY

Biszkopt:

Białka oddzielić od żółtek, ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier i cukier waniliowy, cały czas ubijając (ubita piana powinna być sztywna i lśniąca). Następnie dodawać kolejno żółtka, dalej ubijając. Mąkę wymieszać ze zmielonymi na pył orzechami, przesiać do masy jajecznej, delikatnie wmieszać do ciasta drewnianą łyżką.
Dno tortownicy o średnicy 22-24 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków tortownicy niczym nie wykładać i nie smarować. Do formy wlać ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 50 minut (do suchego patyczka).

Biszkopt studzić w piekarniku, po ok. 15 minutach można uchylić drzwiczki piekarnika. Po upływie kolejnych 20-30 minut wyjąć z piekarnika, dalej studzić w tortownicy, jeśli pojawiłaby się górka można postawić ciasto do góry nogami, wtedy się wyrówna. Wystudzony biszkopt wyjąć z formy (boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy gdy biszkopt będzie wystudzony). Biszkopt przekroić na 3 blaty.

Poncz:

Wodę zagotować razem z cukrem i ekstraktem waniliowym. Podgotować 1-2 minuty. Nieco przestudzić, dodać spirytus. Wymieszać. Odstawić na bok.

Krem z białej czekolady (do przygotowania 8-12 godzin wcześniej):

Czekoladę połamać na małe kawałki, rozpuścić razem ze śmietanką w kąpieli wodnej (połamaną czekoladę przełożyć do metalowej miski, dodać śmietankę, ustawić na garnku z gotującą się wodą, tak by dno miski nie dotykało wody). Można też podgrzać śmietankę w rondlu (nie gotować) i w gorącej śmietance rozpuścić połamaną na małe kawałki czekoladę. Wystudzić. Wstawić do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc.

*Drobno posiekane orzechy podprażyć na suchej patelni. Dodać brązowy cukier i odrobinę wody, od czasu do czasu mieszając. Gdy cukier rozpuści się i zacznie karmelizować (widocznie zgęstnieje), zmniejszyć gaz, od tego momentu  cukier bardzo szybko skarmelizuje się i pokryje orzechy, więc trzeba uważać, żeby cukier się nie przypalił. Skarmelizowane orzeszki zestawić z gazu i wystudzić.

Mocno schłodzoną masę czekoladowo-śmietanową ubić na sztywno. Dodać ekstrakt z pomarańczy i skarmelizowane orzeszki, wymieszać na wolnych obrotach. Ponownie wstawić do lodówki do czasu przekładania blatów tortu.

Krem z mlecznej i deserowej czekolady:

Czekoladę przeznaczoną na krem rozpuszczamy w śmietance, tak samo jak w przypadku kremu z białej czekolady. Studzimy i wstawiamy do lodówki na kilka-kilkanaście godzin.
Mocno schłodzoną masę ubić na sztywno. Odłożyć 1/3 masy (do dekoracji), wstawić do lodówki. Do reszty dodać krem nugatowy, zmielone orzechy i posiekane prażynki kukurydziane. Wymieszać. Ponownie wstawić do lodówki do czasu przekładania blatów tortu.

Całość:

Dolny blat nasączyć ponczem, wyłożyć masę z ciemnej czekolady, wierzch wyrównać. Przykryć drugim blatem. Ciasto nasączyć ponczem, wyłożyć krem z białej czekolady, wierzch wygładzić, przykryć trzecim blatem. Naponczować, wierzch i boki tortu pokryć odłożoną masą z ciemnej czekolady, boki udekorować posiekanymi orzechami laskowymi lub krokantem, wierzch udekorować wg uznania (u mnie rozetki z masy czekoladowej zrobione tylką z wzorem dużej gwiazdki, ale można je zastąpić np. pralinami).

Smacznego :)

Wydrukuj ten przepis >>

tort komunijny

Składniki:

Masa czekoladowa:

  • 400 g białej czekolady dobrej jakości

  • 600 ml śmietanki kremówki 30%

  • 250 g serka mascarpone; mocno schłodzony

  • 1-2 łyżki ekstraktu/pasty z wanilii

  • 2 łyżki żelatyny

Mus morelowy:

  • 500 g dojrzałych moreli

  • 350 ml soku morelowego (może być z dodatkiem innych owoców), można zastąpić świeżo wyciskanym sokiem pomarańczowym 

  • 100 g cukru

  • 2 łyżki żelatyny

Dodatkowo na wierzch:

  • 60 g białej czekolady

TORT Z BIAŁEJ CZEKOLADY Z MUSEM MORELOWYM

Przygotowanie:

Śmietankę podgrzać (nie gotować), rozpuścić w niej połamaną na małe kawałki białą czekoladę. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce (jeśli chcemy skrócić czas chłodzenia, można wstawić masę do zamrażalnika, wyjąć, gdy będzie mocno schłodzona, ale zaczym zacznie zamarzać).

Do masy czekoladowo śmietanowej dodać serek mascarpone, wszystko razem ubić na sztywny krem. Dodać ekstrakt z wanilii, wymieszać. 

Żelatynę rozpuścić w ¼ szklance zimnej wody, wymieszać, by napęczniała, następnie podgrzać aż zelatyna się rozpuści (nie gotować). Do żelatyny dodać kolejno ok. 2 łyżek masy, wymieszać. Dodać do reszty masy czekoladowo-śmietanowej i szybko zmiksować. 

Mus morelowy.

Morele umyć, przepołowić, wrzucić do rondla dodać 300 ml soku i cukier. Podgotować ok. 10-15 minut (do czasu aż morele będą miękkie). Zdjąć z ognia, przetrzeć przez sito do drugiego naczynia. 

W pozostałym sokumorelowym/pomarańczowym rozpuścić żelatynę, dodać do przetartego musu morelowego. Wymieszać. Schłodzić.

Całość:

Gdy mus morelowy wystygnie i zacznie się proces chłodzenia żelatynę przeznaczoną do kremu czekoladowego rozpuścić w ¼ szklance zimnej wody, wymieszać, by napęczniała, następnie podgrzać aż żelatyna się rozpuści (nie gotować). Do żelatyny dodać kolejno ok. 2 łyżek masy czekoladowo-śmietanowej, wymieszać. Dodać do reszty masy i szybko zmiksować. Schłodzić. 

Gdy masa zacznie powoli tężeć wyłożyć połowę do tortownicy o średnicy 21-22 cm, wierzch wyrównać. 

Na wierzch wylać tężejący mus morelowy. Gdy zastygnie wykładamy na niego pozostałą masę czekoladowo-śmietanową. Schładzamy przez kilka godzin. 

Wierzch (do zrobienia gdy torcik zastygnie:

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Na papierze do wypieków odrysowujemy koło o średnicy identycznej jak tortownica, czyli 21 lub 22 cm. Czekoladę wylewamy na koło narysowane na papierze i równomiernie rozsmarowujemy dość cienką warstwę nie wychodząc poza linię koła (zbędną czekoladę zbieramy). Czekoladę pozostawiamy w chłodnym miejscu by nieco zastygła (nie w lodówce). Torcik oddzielamy od krawędzi tortownicy za pomocą ostrego zwilżonego ciepłą wodą noża. Obręcz tortownicy zdejmujemy. Na wierzch wykładamy nasze

Taką prawie zastygniętą czekoladę wykładamy na wierzch schłodzonego ciasta (papierem do góry, wstawiamy ponownie na kilka minut do lodówki. Gdy wierzch jest już zupełnie zastygnięty (czekolada jest twarda) zdejmujemy delikatnie papier.

Wydrukuj ten przepis >>

tort komunijny

Składniki:

Biszkopt:

  • 7 dużych jajek (rozmiar L)

  • 130 g mąki pszennej tortowej (ok.3/4 szklanki)

  • 150 g cukru (ok. ¾ szklanki)

  • 150 g zmielonych orzechów laskowych (jeśli mielimy w domu, dobrze je wcześniej zmieszać z odrobiną mąki)

  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

  • szczypta soli

Poncz:

  • 1 szklanka gorącej herbaty

  • kilka łyżek syropu waniliowego lub orzechowego (tak jak dodajemy np. do kawy)

  • 1 kieliszek (25-50 ml) spirytusu (w wersji dla dorosłych)

Krem:

  • 500 g mocno schłodzonego serka mascarpone 

  • 200 ml mocno schłodzonej śmietanki kremówki 30-36%

  • 150-200 g schłodzonej Nutelli lub podobnego kremu orzechowo-czekoladowego (ilość Nutelli regulujemy w zależności od preferencji smakowych)

Do przełożenia:

  • 350-400 g konfitury z malin

  • 250 g malin

Wierzch:

  • 100 g nutelli

  • 50 ml śmietanki kremówki

  • 1 łyżeczka masła

  • 250 g malin

Dekoracja boków:

  • 4 opakowania cienkich czekoladowych rureczek z Lidla (można zastąpić innymi; ja chciałam kupić szersze, ale akurat żadnych innych nie było)

TORT ORZECHOWO-NUTELLOWY

Przygotowanie:

Biszkopt:

Białka oddzielić od żółtek, ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier (po 1 łyżce co 30-40 sekund), cały czas ubijając (ubita piana powinna być sztywna i lśniąca). Następnie dodawać kolejno żółtka po jednym, dalej ubijając. Dodać ekstrakt zamieszać. Mąkę wymieszać ze zmielonymi na pył orzechami, przesiać do masy jajecznej, delikatnie wmieszać do ciasta drewnianą łyżką.

Dno tortownicy o średnicy 22-24 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków tortownicy niczym nie wykładać i nie smarować. Do formy wlać ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 50 minut (do suchego patyczka).

Biszkopt od razu po upieczeniu wyjąć z piekarnika i z wysokości około 50-60 cm opuścić go (w formie) na podłogę lub blat. Odstawić do uchylonego piekarnika do przestygnięcia. Po około 20-30 minutach wyjąć z piekarnika, dalej studzić w tortownicy, jeśli pojawiłaby się górka można postawić ciasto do góry nogami, wtedy się wyrówna. Wystudzony biszkopt wyjąć z formy (boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie wystudzony). Biszkopt przekroić na 3 blaty.

Krem:

Serek mascarpone ubić razem ze śmietanką kremówką na sztywno. Dodać Nutelle, wymieszać mikserem na wolnych obrotach.  Wstawić do lodówki.

Poncz:

Herbatę wymieszać z syropem i ewentualnie spirytusem, odstawić do przestudzenia. 

Maliny i konfitura:

Maliny przebrać, oczyścić, lekko „zmiażdżyć” widelcem dodać do konfitury i razem podgrzać. Jeśli przeszkadzają Wam pestki z malin można przetrzeć całość przez sito. Odstawić do przestudzenia. 

Całość:

Dolny blat ułożyć na paterze, nasączyć 1/3 ponczu. Posmarować ½ konfitury z malinami. Nałożyć 1/3 kremu nutellowego, wyrównać wierzch. Na kremie ułożyć kolejny blat ciasta i postąpić z nim tak samo jak z poprzednim biszkoptem (nasączyć, posmarować resztą konfitury, wyłożyć połowę pozostałego kremu, przykryć ostatnim blatem). Wierzchni blat nasączyć pozostałym ponczem. Boki tortu posmarować pozostałym kremem.

Tort wstawić na chwile do lodówki, żeby krem nieco się schłodził.

W miedzyczasie przygotować polewę z Nutelli (podgrzać w garnuszku Nutellę z masłem i śmietanką, wymieszać). Przestudzić. Letnią polewą posmarować wierzch ciasta. Na polewie ułożyć maliny. 

Dekoracja boków:

Rurki przyciąć do wysokości tortu. Obłożyć nimi boki tortu. Wstawić na kilka godzin do lodówki.

Wydrukuj ten przepis >>

wypieki komunijne
smakowite babeczki są idealne dla dzieci!
wypieki komunijne
Składniki:

Ciasto na ok. 12 babeczek:

• 250 g mąki

• 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia

• 100 g cukru

• 90 g masła

• 200 ml mleka

• 2 jajka (rozmiar L)

• 60 g kandyzowanej skórki pomarańczowej

• skórka starta z ½ wyszorowanej i sparzonej pomarańczy

• 150 g białej czekolady ( u 100 g białej zwyklej i 50 g białej truskawkowej)

Krem:

• 500 g mascarpone

• 500 ml śmietanki kremówki

• skórka starta z 1 sparzonej i wyszorowanej cytryny

• sok z 1 i 1/2 cytryny

• 4-5 łyzek cukru pudru (wg smaku)

Dodatkowo:

ażurowe owijki na babeczki kupisz >><tutaj<

BABECZKI Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ I POMARAŃCZĄ

Ciasto:

Masło rozpuścić i przestudzić. 

Mąkę, proszek do pieczenia przesiać, dodać cukier i wymieszać.

W osobnej misce wymieszać przestudzone masło, mleko i jajka.

Białą czekoladę posiekać na małe kawałki.

Połączyć ze sobą suche i mokre składniki (najlepiej łyżką), następnie dodać skórkę pomarańczową i czekoladę, wymieszać.

Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Napełnić je ciastem do 2/3 wysokości papilotek. Piec około 20 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 °C. Gotowe wyjąć z piekarnika, wystudzić na kratce.

Krem:

Mascarpone i śmietankę ubić razem na sztywną, puszystą masę. Dodać cukier puder, skórkę i sok z cytryny, wymieszać. Krem przełożyć do szprycy/worka cukierniczego z końcówką w kształcie dużej gwiazdki (używam tylki Wilton 1M). Zaczynając od brzegów wyciskać krem, robiąc ku środkowi i w kierunku góry.

Udekorować posypką.

Smacznego :)

 

 


drukuj stronę
© 2008-2019 ZlotyAniol.pl Zapraszamy na nasz instagram!
Zamów newsletter